Kryzys nieruchomości w Chinach. Czy polski rynek czeka pęknięcie bańki?
W szczytowym momencie chińska bańka nieruchomościowa stanowiła klasę aktywów wycenianą na dwukrotność rocznego PKB Stanów Zjednoczonych. W miastach takich jak Shenzhen czy Pekin wskaźnik ceny do zarobków (Price-to-Income Ratio) przebił barierę absurdu, osiągając poziom 40-50 lat. Oznaczało to, że przeciętny obywatel musiałby odkładać całą swoją pensję przez pół wieku, by kupić 60-metrowe mieszkanie w stanie surowym. Dziś ten fundament chińskiej gospodarki kruszy się na naszych oczach, a ceny w mniejszych metropoliach spadają nawet o 40-50%.
W obliczu tych bezprecedensowych spadków, w Polsce coraz głośniej wybrzmiewa pytanie: czy nasz rynek nieruchomości czeka podobny scenariusz? Aby na nie odpowiedzieć, musimy rozłożyć na czynniki pierwsze mechanizm chińskiego krachu i zestawić go z twardymi danymi z naszego podwórka.
Przeczytaj więcej