fbpx

Rynek nieruchomości a koronawirus – podsumowanie i prognozy

Jak kupować i sprzedawać nieruchomości w dobie pandemii koronawirusa Covid -19?

Bardzo często klienci pytają nas, czy ceny nieruchomości spadają w związku z pandemią koronawirusa Covid-19. Jaka będzie przyszłości po koronawirusie na rynku nieruchomości? Temat jest bardzo złożony i budzi ogronme zainteresowanie, więc postanowiliśmy podsumować wahania cen mieszkań i trendy w sprzedaży nieruchomości w dobie epidemii. Mamy nadzieję, że nasze podsumowanie pozwoli Państwu podjąć dalsze decyzje na temat kierunku inwestowania w nieruchomości. Jeżeli zdecydują się Państwo sprzedać lub kupić nową nieruchomość, to zapraszamy do kontaktu z nami – biurem nieruchomości NOWY ŚWIAT Kraków.

Jak kupować i sprzedawać nieruchomości w dobie pandemii koronawirusa. Covid -19

Początek pandemii i reakcja rynku

Na początku pandemii, w marcu 2020 r. zanotowano w Polsce historycznie wysoką (najwyższą od 2005 r.) kwartalną liczbę mieszkań oddanych do użytkowania. W tym samym czasie zostały wprowadzane pierwsze obostrzenia w życiu zawodowym i prywatnym dla nas wszystkich. Aż do całkowitego lockdownu, którego niewielu się spodziewało.

Większość prognoz na początku pandemii była pesymistyczna. Całkowity lockdown sprawił, że wiele osób wstrzymało się z inwestycjami. Przeprowadzenie wielu transakcji zostało zamrożone lub znacząco się przedłużyło ze względu na obostrzenia związane z przemieszczaniem się. To sprawiło, że na wykresach dla całej Polski ceny mieszkań zaczęły spadać.

Jednak sytuacja na rynkach lokalnych była inna. Dla 7. dużych miast, w tym Krakowa, ceny mieszkań ustabilizowały się. Było to pogorszenie względem dotychczasowych wzrostów, jednak nie był to początek katastrofy, której wszyscy się spodziewali.

Rynek nieruchomości w czasach pandemii ceny mieszkań

Wynajmem krótko i długoterminowy – główni poszkodowani lockdownu

Segment rynku najmu krótko – długo terminowego w Krakowie ucierpiał najbardziej. Lockdown, brak festiwali, niepewność w planowaniu urlopów to odbiło się na rynku najmu krótkoterminowego. Niektórzy właściciele mieszkań oraz część hoteli zaczęli ratować się wynajmem średnioterminowym na okres od 1- 3 miesięcy. W sytuacji, w której ciężko jest planować działania i pracę w dłuższej perspektywie, to rozwiązanie pozwoliło przeczekać wielu właścicielom lokali.

Brak studentów i praca zdalna sprawiły, że ceny najmu znacząco spadły. Nie jest obecnie łatwo znaleźć chętnych na dłuższy wynajem.

Niskie stopy procentowe i wysoka inflacja

Po pierwszym szoku związanym z całkowitym lockdownem na wiosnę 2020, rynek zaczął powoli się rozmrażać. Zaczęto domykać zatrzymane transakcje.

W związku z bardzo niskimi stopami procentowymi spadła wysokość rat kredytów. Oprocentowanie lokat spadło do zera. Trzymanie oszczędności na koncie przestaje być opłacalne, a właściwie ich moc nabywcza spada.

Stopy procentowe w Polsce w latach 2010-2020 wykres liniowy

Dodatkowo mamy do czynienia z dość wysoką inflacją. Jest ona wyższa niż oprocentowanie lokat i innych form oszczędzania. Dlatego niskie stopy procentowe występujące jednocześnie z relatywnie wysoką inflacją sprawiają, że oszczędzając w Banku tracimy pieniądze.

Inflacja w Polsce w latach 2010-2020 wykres liniowy

W takiej sytuacji nieruchomości stają się bezpieczną inwestycją w niepewnych czasach pandemii. Chociaż, jak zwykle, nie wszystkie. Warto podjąć decyzję o inwestycji, kierując się sytuacją na rynku i nowymi potrzebami ludzi.

Nowe potrzeby mieszkaniowe – działki wracają do łask

Działki coraz częściej poszukiwane

Od strony zachowań kupujących obserwowany jest ciekawy trend nowych potrzeb mieszkaniowych. Wzrasta zainteresowanie działkami rekreacyjnymi. Ludzie, którzy nie mogą jeździć na wakacje, zaczynają zastanawiać się nad zakupem działki i wybudowaniem domku letniskowego.

Drugim trendem jest zwiększenie zainteresowania mieszkaniami o większej powierzchni. Do tej pory największym zainteresowaniem cieszyły się kawalerki i mieszkania dwupokojowe. Obecnie ludzie często zmuszeni do pracy zdalnej. Dlatego szukają mieszkania, w którym będą mogli pogodzić życie zawodowe, rodzinne i zdalną naukę swoich dzieci.

Nieruchomości premium jako dobra lokata na niepewne czasy

Rekordowe ceny sprzedaży mieszkań padły na rynku nieruchomości premium. Niektórzy uważają, że w niepewnych czasach, to luksusowe inwestycje najlepiej zabezpieczają przez stratą wartości pieniądza. Chodzi tu głównie o rynek pierwotny i nieruchomości, które są niepowtarzalne. Jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie powstanie podobna inwestycja, dlatego jest duże prawdopodobieństwo, że taka nieruchomość nie straci w dłuższej perspektywie i pozwoli przeczekać gorsze czasy.

Podium na 3. miejscu otwiera apartamentowiec Złota 44 w Warszawie (czyli tzw. Żagiel Libenskinda) oddany do użytkowania w 2016 roku, nadal oferuje lokale z rynku pierwotnego. Na wyższych kondygnacjach ceny przekraczają 40 tys. zł za mkw. To właśnie w tym budynku w 2020 roku sprzedano najdroższy za mkw. lokal, w cenie 42 600 PLN. Transakcja dotyczyła apartamentu o powierzchni 117 mkw. a cena sprzedaży wyniosła 5 mln zł. Była to najdroższa inwestycja biorąc pod uwagę cenę za metr kwadratowy.

Na 2. i również na 1. miejscu są apartamenty z inwestycji na ul Podchorążych 83 również w Warszawie sprzedane odpowiednio za 7.6 mln. zł. i 7,7 mln. zł. (o powierzchni 274 mkw).

Kraków króluje za to na rynku wtórnych w kategorii cen za metr kwadratowy. Za apartament w prestiżowej inwestycji Angel Wawel, przy ulicy Koletek 12 zapłacono 39,8 tys. zł/mkw Lokal ma 33,4 mkw. Bliskość Wawelu ciągle jest w cenie.

Kredyty na mieszkania bardziej dostępne

Niskie stopy procentowe i obniżenie progu wymaganego progu wkładu własnego do 10% sprawiły, że kredyty stały się bardziej dostępne.

Na początku 2021 wartość BIK Indeks (wskaźnik popytu na kredyty mieszkaniowe) wzrosła o 18,1 proc. rok do roku. Wartość udzielanych kredytów wzrosła o 6,6% względem stycznia 2020, czyli jeszcze sprzed czasów pandemii.

Jak kupować i sprzedawać nieruchomości w dobie pandemii koronawirusa. Covid -19?

Ceny nieruchomości – prognozy na 2021 i 2022

Niektórzy ekonomiści ostrzegają przed inflacją, która według ich prognoz ma ciągle rosnąć. Prezes NBP uspokaja. Jednak mało wskazuje na to, żeby miała ona spaść w najbliższym czasie. Kolejne obostrzenia związane z lockdownami stają się codziennością. Mniej lub bardziej ostre kwarantanny narodowe prawdopodobnie będą nas czekały na wiosnę i jesień. Przestrzeń własnego domu czy mieszkania staje się coraz ważniejsza. Od początku roku 2021 na rynku nieruchomości obserwowane jest ożywienie.

Według danych GUS, w styczniu 2021 rozpoczęto budowę największej liczby mieszkań w historii – 12,4 tys. To o 23,9 proc. więcej niż przed rokiem i ponad 5 proc. więcej niż w grudniu 2020 r. Wydano też więcej pozwoleń na budowę niż przed rokiem – 14,9 tys. (wzrost o 30,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu).

Wyglada na to, że na rynku pierwotnym ceny będą nadal rosły. Co do tego eksperci się zgadzają. Na rynku wtórnym natomiast pojawia się coraz więcej ofert mieszkań, które były wynajmowane. Lockdowny sprawiają, że turystów w Krakowie jest o wiele mniej. Ludzie mogący pracować zdalnie wracają do swoich domów rodzinnych, żeby eliminować niepotrzebne wydatki. Studenci uczą się zdalnie i nie mają potrzeby przeprowadzać się do miast, w których znajdują się ich uniwersytety. Ta nowa rzeczywistość w dużym stopniu może zostać z nami na dłużej.

Ceny domów i działek będą rosnąć. Według niektórych szacunków wzrost procentowy może osiągnąć nawet wartości dwucyfrowe w stosunku rocznym.

Jednak pojawiają się też bardziej pesymistyczne prognozy, jak choćby raport Emmerson Evaluation, który mówi, że mieszkania będą taniej ąż do końca 2022 i osiągnął spadek na poziomie 15-20% względem przełomu 2019/2020. Warto podkreślić, że w swoich prognozach opierają się oni o ceny mieszkań również w mniejszych miastach, na których widać większe spadki niż w dużych metropoliach.

Obserwując I kwartał 2021 możemy powiedzieć, że ten negatywny scenariusz raczej się nie realizuje. W dłuższej perspektywie nawet ten pesymistyczny raport zakłada odbicie cen po 2022 roku. Tak więc jeśli myślimy o inwestycji w nieruchomości w sposób długofalowy, to raczej nie mamy się czego obawiać.

powrót do strony głównej

inne tematy na naszym Blogu

Leave a Reply

Call Now ButtonZadzwoń